Martwi tancerze
Nad Oceanem Niepokoju,
Unoszą się dusze aniołów,
Ich sine palce topią myśli czarne,
Zagrzebane pod warstwą popiołu,
Krwią zbrukane palce przecinają błękit nieba,
Ono płacze nad ich duszami i krwią, która się przelewa,
Na śnieżnobiałych piórach imiona mają wypisane,
Unoszą się na wietrze ich ciała zaplątane,
Roztańczone duszyczki lewitują wśród płomieni,
Ich twarze zalane krwistymi łzami,
Płoną jak postrzępione serca, zagubione pośród cieni,
Jeden z aniołów pada,
Jego dusza na kawałki się rozpada,
Pozbawione miłości martwe spojrzenia,
W wodzie upatrują swego ocalenia,
Coraz więcej tancerzy szybuje nad oceanem,
Szukają szczęścia na skrzydłach martwej miłości,
Choć ich serca unoszą się żalem.
Na koniec moje zdjęcie- tematyczne do wiersza ;).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz